Rakiety tenisowe, piłki, sklep head, wilson - Goldenset
Sklep tenisowy Wilson, Babolat, Head, Fischer, Volkl, Boris Becker, Dunlop, Prince, Yonex, Pacific, Dakine
Tenis
Squash
Rabaty
Info
Sporty zimowe
Sporty letnie

Program Ochrony Kupujących
Raty Santander w Goldenset



Professional SEO software

Strona główna » Archiwum newsów » Porażka Agnieszki Radwańskiej!

  zobacz też

Torby tenisowe
Piłki
Odzież tenisowa

Koszyk jest pusty
sprawdź status przesyłki »
Wiadomości ze świata tenisa
Roland Garros: Porażka Agnieszki Radwańskiej!
dodał: Kamil, 28.05.2010

PorażkaRozstawiona z numerem "8" Agnieszka Radwańska przegrała z "36" rakietą świata - Jarosławą Szwedową z Kazachstanu 5:7, 3:6. Teraz Polce zostało tylko skupić się na występie w deblu, przypomnę, że gra w parze z Rosjanką - Marią Kirilenko.

Już na samym początku spotkania Isi popsuł się humor, sędzia kazał jej ściągnąć naszywki reklamujące miasto Kraków. Jednak po meczu Agnieszka wypowiadała się dość spokojnie o tej sytuacji:

"Są po prostu za duże, a przepisy w tym względzie są bardzo rygorystyczne. Ja od raz u mówiłam, że są za duże. Jak tylko je zobaczyłam, to się roześmiałam, ale już było za późno, nie miałam na to wpływu."

"Tego sędziego poznałam już kiedyś i on jest bardziej doświadczony niż ci, którzy prowadzili tutaj moje wcześniejsze mecze. Tamte osoby pierwszy raz widziałam, obie były z Francji i nie zwróciły uwagi. Ale dzisiaj nie zdziwiłam się, że kazali mi zdjąć naszywkę. Przed kolejnym występem będę musiała je trochę obciąć i to wszystko."


W czasie meczu doszło także do kłótni między Agnieszką a jej ojcem. Trener Isi zaczął jej wyliczać liczbę błędów, na co Isia odpowiedziała - "Zamknij się! Idź stąd i zostaw swoją matematykę w domu." Oprócz tego padło jeszcze kilka niemiłych słów.

Oto co powiedziała o ojcu Radwańska po meczu:

"To były złośliwe docinki. Co ja mogę na to poradzić? Tata po prostu nie wytrzymuje ciśnienia podczas meczów. Jak tylko coś nie idzie po jego myśli, to jest jak jest. Nieraz mu mówiłam: po co przychodzisz na mecze, skoro się tak denerwujesz? Ale to niestety nie pomaga."

"On nie wytrzymuje. To nie jest na jego nerwy. No chyba, że mecz idzie 6:1, 6:0, to jeszcze wytrzyma na trybunach, bez docinków, komentarzy i tym podobnych rzeczy. On ma takie wrażenie, jakby sam był na korcie i grał, a trzeba odróżnić trenera od zawodniczki. To mnie w tacie denerwuje, że on mówi w liczbie mnogiej, że wygraliśmy, a te sprawy trzeba oddzielić, bo to ja jestem na korcie, a on na trybunach."


Widać, że współpraca rodzinna nie za bardzo ostatnio wychodzi, pokazują to nie tylko wyniki, ale także zachowanie na korcie. Może czas na zmianę trenera? Tak czy inaczej nie był to udany występ Agnieszki w Roland Garros 2010, zapewne tak szybkie odpadnięcie z turnieju spowoduje spadek w rankingu.

Tagi: Agnieszka Radwańska, Roland Garros,



Powrót do strony głównej
© Copyright GoldenSet 2008-2014 do góry
krytyk filmowy